Na parkingu
Wyszli na zewnątrz przed budynek, gdzie stała duża cementowa popielnica. Przemek wyciągnął papierosa i zapalił. Gdy sięgnął do ust, aby się zaciągnąć, ręka mu zadrżała. Zbierał przez chwilę myśli niepewny, czy powinien zacząć temat.
Julia pracuje - cz. 1
Cholera jasna, ale ze mnie idiotka – pomyślałam nagle, zrywając się z łóżka zbudzona nieznośnym brzęczeniem elektronicznego budzika stojącego na szafce nocnej. Nie jestem najlepsza w porannym wstawaniu i właśnie zdałam sobie sprawę,
Rekompensata
Marcin wysiadł z taksówki, wyjmując z bagażnika aktówkę i podręczny bagaż. Przyjechał do Poznania na krótko, bo na 2 dni, będąc przysłanym przez swoją korporację,
